piątek, 21 sierpnia 2009

Dziwne zwierzęta

Kobiety - dziwne zwierzęta. Jakaś część mnie tak sobie czasem mówi. Ta, która myśli (a może tylko mówi?) o sobie „mężczyzna”. A kto mówi: „Mężczyźni. Dziwne zwierzęta” (tak właśnie, nie: „Dziwne z nas zwierzęta”)? Czy ten ktoś nie patrzy oczami kobiety? Czy nie odtwarza w wyobraźni (jak często dzieci naśladują miny dorosłych, próbując w ten sposób zrozumieć emocje i postawy, które się za nimi kryją oraz przyswoić je sobie) tego spojrzenia z góry, przepełnionego niedowierzającym zadziwieniem, w którym wyraża się daremność doszukiwania się sensu tam, gdzie go w ogóle nie ma?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz